Kto jeszcze sprzedaje na twoich ofertach Amazon,
i co zmieniło się od wczoraj
Nieautoryzowani sprzedawcy doczepiający się do twoich ofert, ceny zbite poniżej twojej, Buy Box zmieniający właściciela w weekend. Dzieje się to przy produktach, na które nigdy nie masz czasu, i właśnie tam dowiadujesz się ostatni.
Czym jest Offer Watch. Automatyczna kontrola całego twojego aktywnego katalogu, w każdym kraju, w którym sprzedajesz, raz dziennie. To nie ty wybierasz produkty: bierzemy je z twojego konta i sami trzymamy aktualne. Gdy coś się zmienia, mówimy ci. Gdy nic się nie zmienia, nie piszemy.
Oficjalne połączenie z Amazon, do cofnięcia w każdej chwili. Nic do instalowania.
Nikt nie zapamiętuje ofert, więc nie ma czego porównywać
To, kto sprzedaje na twojej ofercie, jest informacją publiczną: wystarczy otworzyć stronę. Problem w tym, że ta strona pokazuje tylko tę chwilę, w której na nią patrzysz. Kto był wczoraj, w jakiej cenie, kto trzymał Buy Box w zeszłym tygodniu: tego nie wie nikt, bo nikt tego nigdzie nie zapisuje.
- Orientujesz się po liczbach. Sprzedaż spada i dopiero wtedy sprawdzasz, kto jest na ofercie.
- Zawsze patrzysz na te same trzy produkty. Pozostałych nikt nie otwiera.
- Nawet gdy patrzysz, brakuje ci punktu odniesienia. Widzisz trzech sprzedawców, ale nie wiesz, czy wczoraj było ich dwóch.
Offer Watch robi jedną rzecz i robi ją codziennie: patrzy, zapamiętuje i porównuje.
Tylko to, co się zmieniło, w kolejności tego, ile cię kosztuje
Każde zgłoszenie mówi, co się stało, przy którym produkcie, w którym kraju i z jakim skutkiem dla twoich pieniędzy.
- Ktoś pojawił się na twojej ofercie. Nazwa sprzedawcy, Merchant ID, w jakiej cenie wszedł i czy działa w FBA czy FBM. Jeśli to twoi autoryzowani dystrybutorzy, nie usłyszysz o nich: oznaczasz ich raz i przestają dzwonić.
- Buy Box zmienił właściciela. Stracony, odzyskany albo zniknięty dla wszystkich. Gdy go tracisz, mówimy, kto go zabrał i o ile był poniżej ciebie.
- Ktoś zbija twoją cenę. Z progiem, który ustawiasz sam, bo grosz różnicy to nie wiadomość i nie powinien cię budzić.
- Sprzedawca odszedł. Równie przydatne jak pojawienie się: to moment, w którym Buy Box znowu jest w zasięgu.
- Oferta ma problem. Zawieszona, niemożliwa do kupienia albo zmieniona. Te zgłoszenia przychodzą od samego Amazon, więc przekazujemy je od razu.
- Ocena spadła. Średnia i liczba opinii sprawdzane codziennie, z progiem, poniżej którego ci nie przeszkadzamy.
Powiadomienie, które się myli, jest gorsze niż żadne
Trudne w takich narzędziach nie jest zauważanie rzeczy. Trudne jest milczeć, gdy nic się nie stało. Po trzech fałszywych alarmach nikt już nie otwiera maili. Oto pięć zasad, które sobie postawiliśmy.
- Sprzedawca, którego brakuje w jednej kontroli, nie odszedł. Lista ofert to okno: ktoś może wypaść poniżej krawędzi i nadal tam być. Zanim powiemy, że odszedł, czekamy, aż nie zobaczymy go dwa razy z rzędu.
- Pierwszego dnia nie dostajesz nic. Najpierw budujemy obraz wyjściowy, dopiero potem zaczynamy porównywać. Inaczej twój pierwszy mail byłby listą wszystkich konkurentów, którzy byli tam od miesięcy.
- Twoi właśni dystrybutorzy nie są intruzami. Oznaczasz ich raz, ich numerem Merchant ID, i przestają pojawiać się wśród nowych.
- Nigdy nie powiemy ci, że opuściłeś własną ofertę. Brzmi oczywiście, a mimo to jest to klasyczny błąd przy porównywaniu list sprzedawców bez wiedzy, który z nich to ty.
- Zbijanie ceny ma próg. To ty go wybierasz, a poniżej milczymy.
Mail, który czyta się w trzydzieści sekund, nawet gdy wydarzyło się dużo
To część, nad którą pracowaliśmy najdłużej, bo jako jedyną klient widzi codziennie.
- Jeden intruz to jedna linia. Ktoś, kto wchodzi poniżej twojej ceny i zabiera ci Buy Box, generuje trzy różne zdarzenia. Ty czytasz jedno: kto to jest, w jakiej cenie, o ile jest poniżej i czy trzyma Buy Box.
- Sprzedawca, który pojawia się przy dwunastu twoich produktach, to jedna linia. Nie dwanaście. Pojawił się przy dwunastu ofertach, zbija ci cenę przy pięciu, trzyma Buy Box przy trzech, z odnośnikami do pierwszych produktów.
- Sto zbić ceny to jedna sekcja. Z najdroższymi dla ciebie liniami na górze i resztą o jedno kliknięcie dalej w panelu.
- To, co rozeszło się samo, jest na dole. Sprzedawca, który przyszedł i odszedł, Buy Box stracony i odzyskany: jedna szara linia, nie dwa przeciwstawne alarmy.
- Gdy wydarzyło się dużo, zmienia formę. Staje się podsumowaniem: ile ofert jest pod presją, bilans straconych i odzyskanych Buy Boxów, najgłębsze zbicie ceny z nazwą tego, kto je robi, i pięć rzeczy do sprawdzenia dzisiaj.
- Jeden język na mail, twój. Osiem języków i nigdy mail w połowie po angielsku.
- Nazwy, nie kody. Sprzedawcy mają nazwy, kraje mają flagi, a zbicie ceny podaje ich cenę i twoją.
Lista wszystkich, którzy z tobą konkurują, i tego, ile ważą
Nie lista zdarzeń, ale obraz tego, kogo masz przed sobą. Dla każdego sprzedawcy: nazwa, Merchant ID, na ilu twoich ofertach jest, na ilu trzyma Buy Box, w ilu krajach, czy działa w FBA czy FBM, jaką ma opinię, w jakiej cenie sprzedaje i od kiedy go widzimy.
- Kto trzyma jeden z twoich Buy Boxów. Ci, którzy kosztują cię pieniądze właśnie teraz.
- Kto się rozrasta. Ten, kto zabrał ci nowe oferty od początku monitorowania: sygnał, że ktoś przechodzi z okazjonalnego na systematyczne.
- Amazon Retail. Rozpoznawany osobno, bo tej walki nie prowadzi się tak samo.
- Kto odszedł. Historia zostaje, więc gdy wróci, już go znasz.
Eksport do CSV i Excel, według sprzedawcy albo według sprzedawcy i produktu, gotowy do raportu.
To ty decydujesz, co cię budzi, a co może poczekać
- To, co sprawdzamy my, jest włączone albo wyłączone. Patrzymy raz dziennie, więc trafia to do dziennego podsumowania. Żadnych obietnic, których nie możemy dotrzymać.
- To, co zgłasza nam Amazon, wybierasz ty. Od razu, co godzinę, raz dziennie albo nigdy.
- Limit natychmiastowych powiadomień. Żeby jeden zły dzień nie zamienił się w czterdzieści maili.
- Podsumowanie o wybranej godzinie. Codziennie albo raz w tygodniu.
- Dodatkowi odbiorcy. Twój wspólnik, twój opiekun konta, osoba prowadząca marketplace'y.
Wszystko, co sprzedajesz, i tylko to
- Katalog bierzemy z twojego konta. I sami trzymamy go w zgodzie: nowy produkt wchodzi bez żadnego działania z twojej strony.
- Nieaktywnych ofert nie sprawdzamy. Nie odpowiadają. Nie ma sensu liczyć ci za oglądanie strony, której już nie ma.
- Jedno przejście dziennie po wszystkim. Gęstsze rytmy, co osiem godzin i co godzinę, wybiera się wtedy, gdy są potrzebne.
- Wszystkie kraje i wszystkie konta, które podłączysz. W jednym panelu.
Płacisz za to, na co patrzymy
Jeden ASIN na jednym marketplace, w wybranej przez ciebie częstotliwości. Ten sam produkt sprzedawany w pięciu krajach to pięć prawdziwych ofert, z pięcioma różnymi konkurencjami i pięcioma różnymi Buy Boxami.
Rytmy kosztują różnie, bo sprawdzanie oferty co godzinę oznacza czytanie jej dwadzieścia cztery razy dziennie zamiast raz.
Ile kosztuje Offer Watch
Automatyczny przegląd całego katalogu: hijackerzy, Buy Box, zawieszone oferty, zaniżanie cen, BSR i recenzje.
Co dostajesz
- Każdy dostępny ASIN na każdym połączonym marketplace, bez konfiguracji
- Sprawdzanie codziennie, co 8 godzin lub co godzinę
- Dostarczanie przez e-mail i webhook
A jeśli chcę śledzić produkt, którego nie sprzedaję?
Offer Watch patrzy na twój katalog i znajduje go sam. Jeśli chcesz mieć na oku ASIN konkurenta, z własnymi progami, to jest drugi moduł.
Zobacz Competitor TrackerKto go trzyma włączonym i dlaczego
Marki i private label
Problemem są nieautoryzowani sprzedawcy. Znajdujesz ich, nie szukając, a twoi prawdziwi dystrybutorzy nie robią hałasu.
Sprzedawcy z szerokim katalogiem
Szeroki katalog składa się z ofert, których nikt nigdy nie otwiera. Tutaj otwierają się same, codziennie.
Agencje i wiele kont
Wszyscy klienci w jednym panelu i eksport gotowy do wysłania bez przepisywania.
Częste pytania
Czy muszę sam wybierać, które produkty są sprawdzane?
Nie, i po to właśnie ten moduł istnieje. Bierzemy katalog z twojego konta i sami trzymamy go aktualnym. Jeśli jutro wystawisz nowy produkt, wejdzie bez żadnego działania z twojej strony.
Jak często naprawdę sprawdzacie?
Raz dziennie po całym katalogu. Jeśli potrzebujesz częściej, możesz wybrać co osiem godzin albo co godzinę. To, co zgłasza nam Amazon, na przykład zawieszoną ofertę, przekazujemy, gdy tylko to otrzymamy.
Dlaczego nie w czasie rzeczywistym?
Bo każda kontrola to prawdziwy odczyt. Kto obiecuje czas rzeczywisty na całym katalogu, albo patrzy o wiele rzadziej, niż mówi, albo liczy za to o wiele więcej, niż się wydaje. Wolimy podać dokładny rytm i pozwolić ci wybrać prędkość.
Co dostaję pierwszego dnia?
Żadnych alarmów. Pierwszy dzień służy zbudowaniu obrazu wyjściowego, żebyś nie dostał powiadomienia o każdym konkurencie, który już tam był. Od następnego dnia dostajesz tylko różnice.
Czy moi autoryzowani dystrybutorzy zapchają mi skrzynkę?
Nie. Oznaczasz ich raz numerem Merchant ID i przestają pojawiać się wśród nowych. Jeśli się pomylisz przy wpisywaniu, powiemy o tym przed zapisaniem.
Czy działa na wielu krajach i wielu kontach Amazon?
Tak, na wszystkich, które podłączysz. Ten sam produkt w różnych krajach jest śledzony osobno, bo to różne oferty z różnymi konkurentami.
Czy mogę zabrać dane ze sobą?
Tak. Konkurentów i zdarzenia eksportujesz do CSV i Excel, z wybranymi przez siebie kolumnami.
Czy mogę to sprawdzić przed zapłatą?
Tak, w okresie próbnym, przy kontroli dziennej i do tysiąca slotów: tysiąc ASIN-ów na jednym marketplace albo dwieście na pięciu. Jeśli twój katalog jest większy, przygotujemy okres próbny na miarę.
Co się stanie, jeśli mój katalog urośnie ponad wybrany rozmiar?
Nic się nie wyłącza. Nadmiar nadal jest sprawdzany raz dziennie, a my mówimy, który rozmiar pasuje, żebyś mógł zdecydować spokojnie.
Podłączasz raz,
a potem wiesz tego samego dnia
Kolejny sprzedawca, który wejdzie na twoją ofertę, i tak tam trafi. Różnica polega na tym, czy dowiesz się jutro rano, czy za trzy tygodnie, gdy spojrzysz na sprzedaż i coś się nie będzie zgadzać.
Oficjalne połączenie z Amazon, tylko z niezbędnymi uprawnieniami. Cofasz je, kiedy chcesz.